Wszystkie »

  • Wpisów:8
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis:3 dni temu
  • Licznik odwiedzin:292 / 14 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Siedzę sobie w pracy i nic się nie dzieje, więc postanowiłam napisać coś na blogu.
Wieczorem niestety nie będę miała kiedy, bo muszę poprawić projekt z technologii betonu na jutrzejsze konsultacje...
I znowu kolejna nocka pójdzie się jebać...
Jak ja kocham te moje studia...

Pociesza mnie jedynie to, że już środa.
A jak wiadomo, środa minie - tydzień zginie.
Coraz bliżej do weekendu! <3
W piątek w końcu się wyśpię, a w sobotę jadę sobie do domu.

Zostaje tylko jakoś przeżyć resztę dzisiejszego dnia, czwartek, piątek i sobotę do południa...

A jak tam u was?

Miłego popołudnia
 

 
Boże! Jak ja nienawidzę poniedziałków!!!

Weekend był intensywno-leniwy... Sobota intensywna, a niedziela leniwa. I jak dla mnie niedziela mogłaby się nie kończyć! <3

W sobotę byłam w pracy do 15, a potem spędziłam bardzo miły weekend z moim mężczyzną. <3
Uwielbiam takie weekendy! <3

Poniedziałek to najgorszy dzień tygodnia, bo zaczyna się od niego moje odliczanie do następnego weekendu...
Kolejny intensywny tydzień startuje i kolejne wyczekiwanie na weekend również...

Czas wracać do liczenia dalszych punktów projektu...
Miłego wieczoru.



Szkoda, że u mnie są notatki, książki i projekt...
 

 
Całkiem niedawno wróciłam z pracy i w końcu znalazłam chwilę, żeby cokolwiek napisać...

Ten tydzień był naprawdę intensywny i naprawdę cieszę się, że mam w końcu wolne. Jednak nie na długo... Weekend też będzie intensywny, ale mam nadzieję, że w końcu się wyśpię... Chociaż raz...
Muszę skończyć sprawozdanie na geodezję i zacząć przygotowywać projekt z technologii betonu.
Do tego pasowałoby pouczyć się matematyki, żeby jej nie zawalić... Za niecały miesiąc kolejny kolos z matematyki... No ale cóż poradzę...

Na dziś to wszystko.
Idę sprzątać, bo wieczorem będę mieć gościa.

Może jeszcze po sprzątaniu, a przed przyjazdem mojego gościa zdążę się pouczyć...
Albo chociaż dokończę sprawko...

Pewnie napiszę coś dopiero w przyszłym tygodniu, więc miłego weekendu.

 

 
W poniedziałek, w drodze do Krakowa, moje słuchawki odmówiły mi posłuszeństwa... (*)
Jako, że niekiedy lubię się wyłączyć, a prawie zawsze umilam sobie podróż muzyką, to po przyjeździe do Krakowa zakupiłam nowe.

Będąc w pracy dostał smsa z informacją, że mój zegarek czeka na odbiór. Niestety nie mogłam wyskoczyć z pracy i odebrałam go dopiero wczoraj po zajęciach.
Oto on:


Dzisiaj, gdy chciałam się w końcu wyspać, zostałam brutalnie obudzona alarmem pożarowym!
Nie, nic się nie paliło. Była próba ewakuacyjna w moim akademiku...
Ehhh... Ciężkie jest życie studenta... >

Miłego dnia!
 

 
Matko... ale jestem niewyspana... Chyba nie trzeba było wczoraj siedzieć do późna i oglądać filmu...

Wszystkie sprawy w swojej mieścinie pozałatwiałam i właśnie siedzę w autobusie do Krakowa. Prawie jak zajadę skoczę sobie coś zjeść i do pracy.
Nie lubię jeździć autobusem, no ale czasami jestem do tego zmuszona...
Miałam właśnie niezbyt przyjemną sytuację, gdy Pani przede mną chciała sobie zniżyć fotel. Mimo iż zachowałam się w porządku, od jej towarzyszki podróży usłyszałam, że można kulturalniej. Pani od fotela też mogłaby być bardziej kulturalna i zamiast usilnie próbować mi zmiażdżyć kolano, mogła spytać czy nie będzie mi przeszkadzać, jak sobie obnizę fotel.
Boże! Jak ja czegoś takiego nie nawidze!
Sama jest niekulturalna (ale to nic) a mnie będzie uczyć kultury!
 

 
Dzisiaj się załamałam...
Mój chłopak waży niecałe 2kg więcej ode mnie!
W sumie to on miał masować, ja - lecieć z wagi, a tymczasem jest na odwrót... Jemu się ostatnio schudło, a mi przytyło (około 2-3kg)... Tak nie może, kurwa, być!

Zamówiłam sobie dzisiaj zegarek. Pewnie się nim pochwalę, jak przyjdzie.

Tydzień zapowiada się średnio ciekawie...
W poniedziałek, czwartek, piątek i sobotę pracuję. We wtorek i środę jestem na uczelni. A odpocznę dopiero w niedzielę.
W sumie to żyję od niedzieli do niedzieli...

Wstawiam sobie tutaj moją motywację i na razie idę oglądać film. Dziś był cheat, a od jutra na nowo trzeba lecieć z tematem.
Miłego wieczoru.

  • awatar W pogoni za marzeniami.: @Just Ola: Dziękuję i wzajemnie. ;)
  • awatar Just Ola: To trzymanie wagi, jest koszmarne. Zazdroszczę tym, którzy nie mają z tym problemu. Miłego poniedziałku ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
✓ zmienić wygląd bloga, bo ten szary jest taki ponury...
x do urodzin ważyć 48kg (zostało jeszcze 11,7kg do zrzucenia)
x ułożyć nową dietę i plan treningowy (waga stoi mi na razie w miejscu, a stary plan mi się znudził)
x zdać zimową sesję w pierwszym terminie (bo w końcu na własne życzenie mam w tym semestrze tylko 4 przedmioty) = dwutygodniowe ferie <3 = relaksujący kilkudniowy wypad w góry
✓ zakupić sobie w końcu zegarek
x zakupić sobie w końcu nowy telefon, bo stary wygląda gorzej niż tragicznie
x odłożyć trochę kasy na wakacje

Na razie to tyle. W miarę realizacji lista będzie uzupełniana.

Edit 1: Mam nadzieję, że nowy wygląd bloga Wam się podoba, bo mi bardzo.
Edit 2: Właśnie odebrałam zamówiony w sobotę zegarek.

 

 
Witam na moim blogu.

Jest to pierwszy mój wpis tutaj, więc napiszę coś o sobie.
Mam na imię Asia i mam 21 lat. Jestem pracującą studentką budownictwa. Studiuję na Politechnice Krakowskiej.
Moje hobby to muzyka, literatura i kino. Lubię też rysować, choć ostatnimi czasy są to raczej projekty na studia niż coś dla rozrywki. Od gimnazjum gram na gitarze. Czasami coś piszę, ale są to raczej wiersze niż piosenki.
No i to by było na tyle co mam o sobie do powiedzenia.

O czym będzie blog - to macie w kategoriach.

Miłego wieczoru.